W wywiadzie udzielonym przez Jadwigę Staniszkis dla onetu (źródło na końcu) można znaleźć jej opinię o ofensywnym parciu PISu. Sondaż jest tego potwierdzeniem. Jaka jest główna teza moim zdaniem pani profesor:

1."Sześć punktów przewagi nad Platformą wynika z kilku względów. Miało na to wpływ merytoryczne otwarcie PiS-u".

Czyli inny język tej partii i przejęcie tego, co Donald Tusk zwykł odrzucać - chodzi mianowicie o politykę. Polityka w tym przypadku to kontakt z rzeczywistością, a szczególnie społeczeństwem. Jeśli więc działania rządu są pozorowaną polityką, fajnym ganianiem za gałą to faktycznie w opinii Staniszkis jest słuszność:

"Ludzie w sytuacji kryzysu, wobec nieefektywnych, PR-owskich działań rządu widzą, że konieczne jest dobre rządzenie. Wcześniej każdy nas myślał tylko o indywidualnym przetrwaniu." (Jadwiga Staniszkis dla onet.pl)

Ponieważ PO zapomniało, że PR buduje się na skutecznie prowadzonej polityce, ładna buzia i miłe słowa nie wystarczą. Potrzebny jest wizerunek skorelowany z realiami. Widać, że PO staje się ofiarą własnego poglądu o posiadaniu monopolu na predestynację do władzy.

2. "Po pierwsze - demokratyzacja partii. Muszą zmienić styl działania. Zawsze widać gadające głowy z aparatu, jak Błaszczak czy Hofman. Powinno się dać swobodę wypowiedzi innym."

Powyższe słowa pani profesor są zaleceniami zgodnymi z punktem pierwszym. Bo jak pokazać faktyczny, nowy wizerunek partii, kładącej nacisk na wolność słowa i postawy obywatelskie, gdy sam PIS będzie przypominał beton? To logiczne. Jednak moja niezgoda na to hasło to kilka kwestii. Każda partia ma swoją strukturę i hierarchię. Bardziej przypomina to wojsko niż luźny klub. Po wielu woltach i zdradach, sam będąc na miejscu prezesa kładłbym nacisk na lojalność i dyscyplinę. Wina spada na lidera, kiedy źle się dobiera ludźi. To oczywiste. I tutaj Kaczyński na pewno wie, że będzie atakowany za zbyt niskie kompetencje podwładnych. Jestem jednak zdania, że partia musi być sprawnie działającą maszyną, nie wierzę w coś takiego jak demokratyzowanie partii. Takie coś grozi anarchią. Demokracja bardziej dotyczy społeczeństwa, a nie struktur, gdzie konieczna jest podległość. Wadą takiej struktury jest kreowanie wokół lidera mylących przekazów i złego obrazu rzeczywistości. Odpowiadają za to ludzie znajdujący się blisko lidera. Jednak lider zawsze stara się uprościć do minimum niezależność tych, którzy go otaczają, członkowie posiadający zbyt dużą swobodę zawsze mogą stworzyć wewnętrzną opozycję.

Tak więc brak demokracji w tej partii nie jest przeszkodą, ponieważ nie ma w istocie partii demokratycznych. Są obcym ciałem w demokracji, ale koniecznym. A żeby rywalizować między sobą muszą być zdyscyplinowanymi strukturami. Dlatego na wyborcach leży powinność by dobrze ocenić jej lidera, czy jest skuteczny. I to powinno być głowne kryterium. Jak widać, pomimo krytykowanego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego mamy nowy ciekawy sondaż. Jednym słowem, na scenie polityczmnej dzieje się bardzo dużo.

Źródło

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/staniszkis-to-moment-przelomu-kaczynski-chwycil-wi,1,5270069,wiadomosc.html

pozdrawiam

SCHUMI